|
Grafika, którą uprawiam jest dość nietypowa. Spośród
wielu technik wybrałam technikę uważaną za najmniej graficzną, a mianowicie
monotypię. Każda praca jest jedna i niepowtarzalna, nie posiadająca większej
ilości odbitek, co w przypadku tej techniki jest zupełnie niegraficzne. Łączę
ją z malarstwem tak często, że czasem ciężko określić czy moja praca jest
bardziej graficzna czy bardziej malarska. Generalnie wciąż eksperymentuję,
odbijam rozmaite rzeczy, robię matryce niemal z wszystkiego, co zostawia ślad.
Z klasycznych technik graficznych preferuje linoryt na tkaninie. To dość ciekawa
technika, do zrealizowania w warunkach domowych. Podczas studiów wykonywałam
także techniki trawione tj. akwaforta, akwatinta, bardzo malarska technika
odprysku, a także inne techniki należące do technik suchych.
Mój pęd za kolorem wciąż zmuszał mnie do eksperymentów także na tym polu.
Graficy mówią o moich grafikach, że są malarskie, a malarze o moich obrazach,
że są graficzne. Przenikanie się tych dwóch dziedzin sztuki jest u mnie czymś
charakterystycznym. Podczas studiów zwłaszcza na wydziale Grafiki wymagano ode
mnie raczej tradycyjnych metod twórczych. Konserwatyzm panujący tam znosiłam
ciężko, ale w końcu udało mi się postawić na swoim. Bo ważne jest żeby to, co
się tworzy było zgodne z wnętrzem artysty, żeby wychodziło z niego, wtedy jest
autentyczne.
|