|
MAIL DO JEDNEGO Z PYTAJĄCYCH O CO CHODZI W MALARSTWIE?
Jeśli chodzi o artystów to oni po prostu maja większa
świadomość postrzegania świata... to znaczy form i kolorów. Przeciętny człowiek
widzi często świat umownie tzn. to jest drzewo, to jest dom a to jest kobieta.
Artysta mający większą świadomość tego, co widzi zwraca uwagę na strukturę kory,
na kształt dymu z komina czy na sposób ułożenia włosów na czole. Owszem ludzie
tez czasem przyglądają się detalom, ale musi istnieć bodziec który spowoduje ze
zwrócą na cos uwagę. Artysta to robi bezwiednie.
Ja np. zwracam dużą uwagę na kolor (bo maluje) ma to dla mnie duże znaczenie...
sama kompozycja tez, ale kolor jest dominujący. Idąc do lasu kiedy jest jesień
przynoszę zawsze bardzo dużo liści, bo natura jest mistrzem kolorów i potrafi je
tak wymieszać ze idealnie ze sobą współgrają. Patrząc na nie odczuwam
przyjemność i dlatego zbieram je bo mi się wydaje ze jak wezmę je do domu to ta
przyjemność przedłużę :) Ale nie tylko liście, jest wiele rzeczy. Kolory tworzą
atmosferę. Lubię kształty nieregularne, i lubię wrażenie trójwymiaru, tzn.
budowania obrazu w ten sposób żeby wciągał w swój wyimaginowany świat.... cos
nierzeczywistego a w jakiś sposób bliskiego, cos za czym tęsknimy a co nie ma
związku z rzeczywistością. Wyobrażenia które można gdzieś w sobie odszukać i
nagle mogą się wydać dziwnie znajome.... lubię działać moim malarstwem w ten
sposób. Choć tak naprawdę wszystko zależy od odbiorcy i jego nastawienia. Lubię
tez wrażenie lotu, tzn. elementów wibrujących, latających. Jak się jest
dzieckiem to ma sie bardzo dziwne sny, później się z tego wyrasta. Ja staram się
przypominać sobie te sny i przenosić na obraz.... choć kawałeczek z nich. Często
śniło mi się ze latam i to było takie przyjemne ze chciałabym to uczucie w sobie
odszukać. Ale to już mi się nie śni i szukam tego.... może właśnie w malarstwie
tego szukam.
Na studiach człowiek uczy się głównie warsztatu, ale nie
to jest najważniejsze.... po prostu w tym co się robi trzeba się odnaleźć, to
musi być cos naprawdę twojego, kawałek ciebie. Może dlatego wszystko maluje z
wyobraźni... bo to jest część mnie której nie widząc, a która dzięki malarstwu
mogę w jakimś stopniu unaocznić.
A to jak moje obrazy czy generalnie moja sztuka jest
interpretowana tak naprawdę ważne jest dla oglądającego. Nie ważne jest co
artysta miał na myśli, dla odbiorcy ważne są własne odczucia. Często ludzie
mówią że nie rozumieją malarstwa abstrakcyjnego.... tu znowu wychodzi
przyzwyczajenie.... bo nie znajdują w nim świata rzeczywistego, nie ma drzew,
ludzi i martwej natury. Ja zawsze mowie żeby nie starali się rozumieć, żeby
skupili się na odczuciach... bo albo to na nich jakoś działa albo nie, albo do
nich przemawia albo nie..... i wtedy oni zaczynają myśleć, drążyć i w pewien
sposób odkrywać inny sposób postrzegania.
A człowiek ma naturę poszukującą i to zupełnie
naturalne.... ja tez ciągle czegoś szukam :) w sobie i w innych.
|